Serniki, mazurki, makowce i babki – to niepisane wielkanocne symbole, bez których część z Was z pewnością nie wyobraża sobie świąt. By urozmaicić domownikom smak tradycyjnych potraw, warto czasem sięgnąć po nieco nowszą recepturę ulubionego makowca czy mazurka. Z własnego doświadczenia wiem, że takie eksperymenty kulinarne potrafią przynieść zaskakujące i nie mniej pyszne efekty.

Szukając sposobu na odświeżenie sernika trafiłam w Kukbuku na przepis, który na stałe zagości w moim repertuarze świątecznych wypieków i nie tylko. Prosty w wykonaniu i niebanalny w smaku. Do tego pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu w kuchni. Zachwyci wszystkich miłośników serników i palonego masła. Gorąco zachęcam do wypróbowania!
Składniki na spód:
70 g masła
1 szklanka bułki tartej
3 łyżki cukru
szczypta soli
Składniki na ciasto:
150 g masła
1/2 szklanki cukru
500 g twarogu lub serka Philadelphia
4 jajka
- Masło rozpuścić na patelni.
- Dodać bułkę tartą, cukier i sól. Całość smażyć, do momentu aż bułka się zarumieni.
- Następnie wyłożyć nią spód blaszki, wyrównać i schłodzić w lodówce.
- Masło podgrzać w rondelku. Kiedy zacznie się pienić, miesza i smażyć, aż uzyska brązowy kolor (pojawią się w nim charakterystyczne ciemne „piegi”).
- Następnie zdjąć z ognia i lekko przestudzić.
- Cukier wsypać do miski, dodać przestudzone masło i chwilę mieszać.
- Następnie dodać ser, jajka i miksować chwilę do połączenia się składników (byle nie za długo, żeby zbytnio nie napowietrzyć masy).
- Gotową masę przelać do foremki i piec przez 50 minut w temperaturze 150 stopni.
- Gotowy sernik studzić przy lekko uchylonym piekarniku, następnie włożyć do lodówki (najlepiej na całą noc). Smacznego!