Slow life - Cukier i Puder https://cukieripuder.pl/tag/slow-life/ Food and Lifestyle Fri, 24 Jul 2020 10:31:36 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=7.0.2 https://cukieripuder.pl/wp-content/uploads/2019/06/cropped-ico-2-32x32.png Slow life - Cukier i Puder https://cukieripuder.pl/tag/slow-life/ 32 32 Niech mówią zdjęcia! https://cukieripuder.pl/niech-mowia-zdjecia/ https://cukieripuder.pl/niech-mowia-zdjecia/#respond Fri, 24 Jul 2020 10:32:00 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=3506 Jak robić piękne zdjęcia na wakacjach? Większość z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie powrotu z wakacji bez ani jednego zdjęcia. Zwykle towarzyszy nam jednak wrażenie, że wakacyjne fotografie z reguły są do siebie podobne, a ich zbiorowe oglądanie przyprawia wszystkich o ziewanie… Wynika to z tego, że niewielu z nas podchodzi do tego […]

Artykuł Niech mówią zdjęcia! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
Jak robić piękne zdjęcia na wakacjach?

Większość z nas nie jest w stanie wyobrazić sobie powrotu z wakacji bez ani jednego zdjęcia. Zwykle towarzyszy nam jednak wrażenie, że wakacyjne fotografie z reguły są do siebie podobne, a ich zbiorowe oglądanie przyprawia wszystkich o ziewanie…

Wynika to z tego, że niewielu z nas podchodzi do tego zadania z dbałością, licząc na to, że w pięknym miejscu ładne zdjęcia zrobią się same. Jednak zawartość rodzinnych albumów przeczy tej naiwnej tezie 😉 .

Postanowiłam więc zebrać kilka sposobów, dzięki którym przełamiecie banalność i rutynę wakacyjnej fotografii.

Zanim wyjedziecie

Świetne ujęcia rzadko kiedy są efektem wyłącznie przypadku. Szczęściu trzeba pomóc!

Kluczem jest odpowiednie przygotowanie! Jest to niezwykle ważne, ponieważ zwiększa to prawdopodobieństwo, że znajdziecie się w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. Wtedy wykonanie pięknego zdjęcia będzie już dziecinnie proste 😉 .

Ten krok zacznijcie od poszperania w internecie. Wejdźcie na Instagram czy Pinterest i poszukajcie zdjęć miejsca, do którego się wybieracie. Możecie posłużyć się hasztagami, albo znacznikami. Wśród tysięcy kadrów z pewnością znajdziecie kilka, które sami chcielibyście wykonać. Dzięki temu szybko poznacie zakątki, na które pewnie nie natrafilibyście przez przypadek.

Przygotujcie sobie zatem listę potencjalnych miejsc. Wybierzcie te, do których będziecie mieli blisko ze swojej urlopowej bazy.

Sprzęt

Cytując słynnego amerykańskiego fotografa Chase’a Jarvisa „Najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie”. Te słowa, to najważniejsze przykazania dla każdego wakacyjnego fotoamatora. Na nic się zdadzą: znakomite światło, unikatowy krajobraz, świetna stylizacja czy mewa przelatująca nad morzem, podczas zachodu słońca, jeśli wasz aparat będzie w tym czasie leżał na stoliku w hotelowym pokoju. Jednak mam świadomość, że dźwiganie sprzętu to największa bolączka każdego fotografującego… Dlatego warto czasem odpuścić sobie fotografowanie aparatem i przystanie na robienie zdjęć telefonem.

Przez długi czas aparaty w telefonach komórkowych były czymś w rodzaju mało użytecznej zabawki. Dziś jednak prawie każdym smartfonem można wykonać zdjęcia nadające się do wydrukowania w formacie A4, w całkiem niezłej jakości.

Krótko mówiąc, zdjęcia wykonane telefonem, mogą być równie ciekawe jak te zrobione profesjonalnym sprzętem. Liczy się przede wszystkim autor, a nie narzędzie, którym się posługuje.

Ilość a jakość

Na początku wyjazdu wszystko wydaje się być godne uwiecznienia. Istnieje jednak ryzyko wykonania mnóstwa banalnych, bliźniaczo podobnych i nieprzemyślanych fotografii. Daje to złudne wrażenie, że zdjęć zrobiło się wiele, jednak po powrocie okazuje się, że tak naprawdę ma się jedno w miarę udane ujęcie.

Nie śpieszcie się, znajdźcie czas, aby poznać okolicę, trochę się opalić i sprawdzić, o której porze dnia dane miejsce wygląda najpiękniej!

Pogoda

Planując zdjęcia, warto zwrócić uwagę na pogodę. Pełne słońce nie jest wcale najlepszą z możliwych opcji. Choć na żywo wygląda przepięknie, to na ujęciu bardzo ostre światło wydobywa zbyt mocne kontrasty.

Idealne warunki do uchwycenia udanych kadrów, to delikatne chmury, przez które przedzierają się promienie słońca. I oczywiście golden hours, czyli godzina po wschodzie i godzina przed zachodem słońca. Wtedy cały świat wygląda najładniej!

Lepiej zatem znaleźć godzinę w optymalnym czasie, niż męczyć się z aparatem w dużo gorszym świetle i ostatecznie uzyskać niezadawalający nas efekt. Uwierzcie mi, nakład pracy i tak nie przyniesie wówczas porównywalnych efektów.

Warto pamiętać, że nie tylko słońce i deszcz mogą skutecznie popsuć zdjęcie. Wiatr również może mieć znaczenie. Bezwietrzna pogoda potrafi zniweczyć plany nie tylko żeglarzom! Spokojne morze nie ma faktury, bez fal jest płaskie i zwyczajnie nudne. Zdecydowanie atrakcyjniej wygląda gdy jest pofalowane 😉 .

Udane kadry

Najczęściej robimy zdjęcia z odległości kilku metrów, tymczasem znacznie ciekawsze kadry możemy uzyskać, jeśli podejdziemy bliżej – zdjęcie nabierze głębi. Czasami jednak warto zrobić odwrotnie – cofnąć się, znacznie oddalić! Sami zobaczycie, jak zmieni się to, co chcecie ująć na zdjęciu 😀 .

Wszędzie dokąd wybieracie się z aparatem, szukajcie urozmaiconego ukształtowania krajobrazu. Nieprzypadkowo góry są tak pożądaną scenerią dla zdjęć!

Uważajcie na specjalnie wyznaczone punkty widokowe! Zapierające dech w piersiach „na żywo”, często na zdjęciach wyglądają nudno. Dlatego warto czasem zboczyć z turystycznego szlaku, skręcić w przeciwną uliczkę, „zgubić się w mieście” i poszukać miejsc, które nie zostały dotąd przez podróżujących zdobyte. Szukajcie kadrów, których nikt dotychczas nie odkrył!

Obróbka

Zachęcam do korzystania z aplikacji do obróbki zdjęć nie po to, aby radykalnie zmienić obraz rzeczywistości, ale po to, aby skorygować błędy, poprawić pewne niuanse. Wiele nieciekawych zdjęć potrafi nabrać zupełnie innej wartości po odpowiednim wykadrowaniu, rozjaśnieniu i nałożeniu filtra.

Moją ulubioną aplikacją do obróbki zdjęć jest zdecydowanie VSCO. Ma w sobie wszystkie podstawowe funkcje, a dodatkowo niezwykle przydatne prostowanie perspektywy (każdy, kto zna mnie dłużej wie, że mam bzika na tym punkcie 😝).

Z pewnością zauważyliście, że gdy robicie zdjęcia w pomieszczeniach lub przy budynkach, to pojawia się na nich efekt niepokojąco przechylonych ścian. To dlatego, że większość aparatów w telefonie posiada szerokokątny obiektyw, co powoduje zaganianie się lini na brzegach. Za porządek w kadrze odpowiedzialne są linie poziome i pionowe, więc dobrze jest je wyprostować.

Nie zaskoczę pewnie nikogo stwierdzeniem, że nic tak nie poprawia zdjęcia z telefonu jak odpowiednio dobrany filtr. Ja najczęściej korzystam z A4, A6, J1, M5 i S1 – dostępnych w aplikacji VSCO. Nakładają one na zdjęcia bardzo ładny efekt, dzięki czemu kadry mają w sobie „to coś” ale pozostają przy tym wszystkim bardzo naturalne!

Łamcie schematy!

Planowanie kadrów jest bardzo przydatne, ale czasem usypia w nas gotowość do spontanicznego działania. Starajcie się uchwycić nie tylko piękno, bo w nadmiarze bywa nudne 😉 . Szukajcie kontrastów, nietypowych plenerów czy sytuacji. Róbcie zdjęcia gdy pies biega po plaży w trakcie zachodu słońca, gdy leje deszcz, albo gdy znajdziecie dziurę w murze zza której wyłania się morze! Warto włączyć aparat wtedy, kiedy ktoś inny nie wpadłby na to. Zwykle to właśnie te zdjęcia wzbudzają potem największe zainteresowanie 😀 .

Artykuł Niech mówią zdjęcia! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/niech-mowia-zdjecia/feed/ 0
Lato na talerzu, czyli śniadanie w promieniach słońca. https://cukieripuder.pl/lato-na-talerzu-czyli-sniadanie-w-promieniach-slonca/ https://cukieripuder.pl/lato-na-talerzu-czyli-sniadanie-w-promieniach-slonca/#respond Sun, 21 Jun 2020 11:17:58 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=3432 Jeszcze kilka dni temu czerwcowe słońce pozwalało nam poczuć się jak na wakacjach. Dzisiaj już nikogo nie zaskakują strugi deszczu za oknem. I chociaż niewiele pozostało po przedwakacyjnych wspomnieniach sprzed tygodnia, to śniadania obfite w sezonowe warzywa i owoce chwilowo rekompensują nagłą zmianę pogody. Muszę przyznać, że całkiem mi z tym dobrze i wcale, a […]

Artykuł Lato na talerzu, czyli śniadanie w promieniach słońca. pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
Jeszcze kilka dni temu czerwcowe słońce pozwalało nam poczuć się jak na wakacjach. Dzisiaj już nikogo nie zaskakują strugi deszczu za oknem. I chociaż niewiele pozostało po przedwakacyjnych wspomnieniach sprzed tygodnia, to śniadania obfite w sezonowe warzywa i owoce chwilowo rekompensują nagłą zmianę pogody. Muszę przyznać, że całkiem mi z tym dobrze i wcale, a wcale mi to nie przeszkadza. Tak samo, jak kilogramy truskawek i czereśni zjadane na potęgę bez najmniejszych wyrzutów sumienia.

Letnie poranki umilają często nieskomplikowane przepisy, które wykorzystują sezonowość pór roku. Pozwalają przy tym zaoszczędzić mnóstwo czasu w kuchni, bo przyrządza się je w try miga. Dzisiejszy przepis uprzyjemni niejedno śniadanie, lub będzie świetną alternatywą dla popołudniowego deseru. Pieczony naleśnik dutch baby podany z owocami, lodami, cukrem pudrem, bitą śmietaną, syropem klonowym i słońcem na twarzy… Czy może być lepiej?

Składniki:
3 jajka
100 g mąki pszennej
180 ml mleka
szczypta soli
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżka klarowanego masła

Do podania:
sezonowe owoce
bita śmietana
cukier puder
syrop klonowy

  1. Do miski wbić jajka, dodać cukier, a następnie delikatnie i krótko ubić rózgą kuchenną.
  2. Dodać mleko, ekstrakt z wanilii oraz szczyptę soli i ponownie ubić na puszystą masę.
  3. Następnie dodać przesianą mąkę i całość wymieszać do połączenia się składników.
  4. Na mocno rozgrzanej patelni roztopić masło, następnie wlać przygotowane ciasto i umieścić patelnię w piekarniku nagrzanym do 220 stopni.
  5. Naleśnik piec przez około 20 minut.
  6. Po upieczeniu dodać ulubione owoce, oprószyć cukrem pudrem, polać syropem lub podać z lodami. Smacznego!

Artykuł Lato na talerzu, czyli śniadanie w promieniach słońca. pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/lato-na-talerzu-czyli-sniadanie-w-promieniach-slonca/feed/ 0
Dobra kawa, to podstawa! https://cukieripuder.pl/dobra-kawa-to-podstawa/ https://cukieripuder.pl/dobra-kawa-to-podstawa/#respond Mon, 30 Dec 2019 11:21:00 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=2671 Od kiedy zaczęłam pić kawę, częściej niż tylko od święta, ciężko mi wyobrazić sobie poranek bez jej smaku. Jej aromat jest tym, co stawia mnie na nogi i pozwala pozytywnie rozpocząć nowy dzień. Teraz, gdy coraz krócej świeci słońce, jej towarzystwo cenię sobie jeszcze bardziej. Obowiązkowo powinna być aromatyczna i dobrej jakości, w końcu chcę […]

Artykuł Dobra kawa, to podstawa! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
Od kiedy zaczęłam pić kawę, częściej niż tylko od święta, ciężko mi wyobrazić sobie poranek bez jej smaku. Jej aromat jest tym, co stawia mnie na nogi i pozwala pozytywnie rozpocząć nowy dzień.

Teraz, gdy coraz krócej świeci słońce, jej towarzystwo cenię sobie jeszcze bardziej. Obowiązkowo powinna być aromatyczna i dobrej jakości, w końcu chcę by wypełniała moje kubki smakowe i odurzała zapachem 😀 .

Gryfny Kafyj

Gryfny Kafyj to moja ulubiona lokalna kawiarnia. Stanowi obowiązkowy punkt każdego wyjścia w okolice centrum mojego miasta. Wizyta w Kafyju to świetny pretekst do spotkania z przyjaciółmi (niezależnie od wieku – bowiem kawiarnię odwiedza młodzież i Ci, którzy miłośnikami małej czarnej stali się wiele lat przede mną). Domowa atmosfera oraz dochodzący zewsząd zapach kawy, pozwalają zatrzymać się tutaj na moment i cieszyć chwilą.

W Gryfnym Kafyju bariści zaskakują wyborem ziaren z różnych stron świata i palarni, dając tym samym możliwość poszerzenia kawowych horyzontów. Gryfne menu oferuje: espresso, flat white, wyśmienite latte – które idealnie współgra z moim ulubionym syropem o smaku solonego karmelu 😉 , cappuccino, americano i różne wariacje na temat napoi sezonowych.

Jak już zdążyłam przyznać, jestem oddaną miłośniczką „gryfnej’ kawy. Grzechem byłoby nie wspomnieć jednak o tym, że w Kafyju możemy znaleźć rozmaite słodkości takie jak: drożdżowe bułeczki cynamonowe, beza pavlova czy tarta z kardamonem, które zabierają podniebienia prosto do raju!

Gryfny Kafyj, to bez dwóch zdań moja ulubiona kawiarnia w Tarnowskich Górach. Warto do niej zajrzeć by spędzić miło popołudnie z przyjaciółmi czy samotny wieczór z książką. Rozbrzmiewająca jazzowa muzyka i unoszący się w powietrzu zapach kawy sprawiają, że nie chce się stąd wychodzić!

Artykuł Dobra kawa, to podstawa! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/dobra-kawa-to-podstawa/feed/ 0
Październik https://cukieripuder.pl/pazdziernik/ https://cukieripuder.pl/pazdziernik/#respond Tue, 05 Nov 2019 14:26:33 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=2443 Pewnie nie uwierzyłabym, gdyby miesiąc temu ktoś powiedział mi, że październik będzie rozpieszczał nas iście letnią pogodą prawie do samego końca. Nie wiem, czy był to najcieplejszy październik w historii, ale na pewno był najcieplejszym miesiącem tegorocznej jesieni. I tak też zapadł mi w pamięć. Październik przyniósł sporą dawkę słońca, ciepła i dobrego humoru. Słupki […]

Artykuł Październik pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

Pewnie nie uwierzyłabym, gdyby miesiąc temu ktoś powiedział mi, że październik będzie rozpieszczał nas iście letnią pogodą prawie do samego końca. Nie wiem, czy był to najcieplejszy październik w historii, ale na pewno był najcieplejszym miesiącem tegorocznej jesieni. I tak też zapadł mi w pamięć.

Październik przyniósł sporą dawkę słońca, ciepła i dobrego humoru. Słupki termometrów momentami przyprawiały o niemałe zdumienie, pokazując temperaturę wyższą niż w niejednym zakątku na południu Europy. Przez chwilę można było poczuć się jak na wakacjach, a portugalska kuchnia zdecydowanie ułatwiała mi to zadanie. Mimo najszczerszej sympatii do ciepłych, wełnianych swetrów,  długich szali i ciepłych kocy –  wcale mnie to nie zmartwiło. Zdecydowanie bardziej od szklanej pogody, wolę spoglądać na mieniące się w promieniach słońca złote liście… A Wy jak wspominacie październik?

Artykuł Październik pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/pazdziernik/feed/ 0
Jak poskromić jesień? https://cukieripuder.pl/jak-poskromic-jesien/ https://cukieripuder.pl/jak-poskromic-jesien/#respond Wed, 18 Sep 2019 20:33:23 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=1895 W ostatnim czasie coraz częściej nietrudno pomylić ze sobą pory roku. Różnice pomiędzy nimi powoli zaczynają się zacierać. Jednak pomimo rosnących podobieństw, każda z nich ma nam do zaoferowania coś zupełnie innego. Bez wyjątku lubię je wszystkie, choć najbardziej ze wszystkich to właśnie lato jest mi najbliższe. Nie ma nic lepszego od codziennej porcji witaminy […]

Artykuł Jak poskromić jesień? pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

W ostatnim czasie coraz częściej nietrudno pomylić ze sobą pory roku. Różnice pomiędzy nimi powoli zaczynają się zacierać. Jednak pomimo rosnących podobieństw, każda z nich ma nam do zaoferowania coś zupełnie innego. Bez wyjątku lubię je wszystkie, choć najbardziej ze wszystkich to właśnie lato jest mi najbliższe. Nie ma nic lepszego od codziennej porcji witaminy D przyjmowanej w postaci promieni słonecznych. Nie zaprzeczę i nic nie poradzę na to, że jestem ciepłolubna. Morzolubna i plażolubna też! Ba, całkiem dobrze mi z tym.

Nie ważne, czy w lipcu będziemy skarżyć się na upały rodem z Afryki, czy w sierpniu narzekać na częste i ulewne deszcze… Bez względu na to jak bardzo będzie kapryśne – chyba nie znajdzie się śmiałek, któremu lekką ręką przyjdzie pożegnanie z latem. A może jednak? Wszystkim ciepłolubnym osobom (takim jak ja), z całą pewnością będzie spędzać to sen z powiek 😉 … Jesienią dni będą krótsze, poranki i noce – chłodne i mgliste, a słońce będzie wpadać tylko na gościnne występy, ehh… Rozstania i powroty bywają trudne same w sobie, jednak żeby nie było to ciężkie i traumatyczne przeżycie, nadchodzący powrót jesieni umilam sobie, jak tylko mogę. Poznajcie kilka moich jesiennych poskramiaczy. Uprzedzam – nie są odkrywcze, ale może któryś z nich również Wam umili czas związany z nadejściem jesieni.

Jabłka i cynamon

To połączenie idealne. Szarlotka na kruchym cieście osłodzi niejedno jesienne popołudnie, gdy trzeba „uratuje” niezapowiedzianą wizytę gości, a do tego obłędnie pachnie (nie tylko szarlotka, ale również cały dom 🙂 ).

Świece

Są źródłem światła o przyjemnej barwie, budują nastrój i sprawiają, że w pomieszczeniu od razu czuć ducha hygge. Podobnie jak Duńczycy jestem zakochana w świecach, którzy co roku zużywają ich nieprzyzwoitą ilość.

Lampki, girlandy świetlne

Dobrze mieć je pod ręką, kiedy zabrakło świec w domu, lub właśnie skończyły się nam zapałki 😉 W punkt uratują sytuację. Działają podobnie jak świece z tą różnicą, że nie trzeba po nich wietrzyć 😉 .

Ciepły koc

Przydatny kiedy nie mamy w domu kominka, a nasz kot właśnie strzelił focha i postanowił grzać kogoś innego leżąc mu na kolanach 😉 .

Łyk czegoś ciepłego

Gorąca herbata, czekolada z piankami lub grzane wino… rozgrzewający napój, to jesienny must have. Najlepiej smakuje w ulubionym kubku.

Kwiaty

Marcinki, to chyba najbardziej znane jesienne kwiaty – a kwiaty są piękne! Swój pierwszy bukiet astrów, dostałam kilka lat temu od przyjaciółki. Od tamtej pory, towarzyszą mi każdej jesieni.

Książki

Dla wszystkich zabieganych czas na książkę to odrobina luksusu, a czas na książkę – to zawsze dobry czas.

Ciepłe swetry

Pomagają przetrwać zmarzluchom do wiosny! Oversizowe modele, pełnią również często rolę ciepłego koca 😉 .

Jesień na talerzu

Dynia i papryka, na przemian królują w kuchni jesienią. To zdecydowanie ich czas. Najchętniej zjadane w postaci aromatycznych i rozgrzewających kremów. 

Artykuł Jak poskromić jesień? pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/jak-poskromic-jesien/feed/ 0
Podróż po jeden uśmiech. Praga https://cukieripuder.pl/podroz-po-jeden-usmiech-praga/ https://cukieripuder.pl/podroz-po-jeden-usmiech-praga/#respond Tue, 20 Aug 2019 08:10:44 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=1438 Podróż improwizowana? Każdy ma swój ulubiony sposób podróżowania. Jedni wolą drobiazgowo zorganizowane wyjazdy, inni planują je często pod wpływem chwili na własną rękę i na przysłowiowych, wariackich papierach. Lata doświadczeń sprawiły, że zdecydowanie bliżej mi do tej drugiej grupy 🙂 . Improwizowana podróż, daje pewną swobodę działania i wolną od sztywnego planu wycieczki głowę, nawet […]

Artykuł Podróż po jeden uśmiech. Praga pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

Podróż improwizowana?

Każdy ma swój ulubiony sposób podróżowania. Jedni wolą drobiazgowo zorganizowane wyjazdy, inni planują je często pod wpływem chwili na własną rękę i na przysłowiowych, wariackich papierach. Lata doświadczeń sprawiły, że zdecydowanie bliżej mi do tej drugiej grupy 🙂 . Improwizowana podróż, daje pewną swobodę działania i wolną od sztywnego planu wycieczki głowę, nawet jeśli czasem jest powodem chwilowej frustracji 😉

Czasem po prostu dobrze jest się zgubić…

Podczas swoich przygotowań do podróży (nie chcąc wyjść na totalną ignorantkę 😉 ), chętnie zaglądam do przewodników. Jednak nie trzymam się ich kurczowo. Wiem, że skręcając z utartego szlaku, można szybko znaleźć się w miejscu, o którym nie przeczytamy w żadnym z przewodników. To właśnie one często stają się najciekawszym punktem podróży. Urokliwe, znane tylko lokalnym mieszkańcom i wolne od natłoku turystów… Marzenie podróżnika. Czasem po prostu dobrze jest się zgubić 😉 .

Przecież zawsze można wrócić!

Podróżnicza blogosfera również bywa bardzo pomocna w organizacji samodzielnych wyjazdów. Najbardziej w nich lubię to, że nie musze się nigdzie śpieszyć, ani wszystkiego zobaczyć…  Przecież zawsze można wrócić 🙂 . A skoro o powrotach mowa… Chyba każdy ma takie miejsce, do którego z jakiegoś ważnego dla siebie powodu lubi wracać. Wśród nich są te o dwa kroki od domu (jak ulubiona piekarnia), od innych z kolei dzielą nas setki, a czasem tysiące kilometrów. Na całe szczęście – czasem wystarczy tylko wstać rano, by w kapciach przejść przez ulicę po świeże pieczywo do porannej kawy. Innym razem konieczna będzie wczesna pobudka, by móc beztrosko spędzić dzień poza domem. 

O miejscu, do którego zawsze chętnie wracam

Spośród wszystkich miejsc w których byłam, są również takie do których jeszcze nie udało mi się wrócić, ale cały czas planuję, te do których wracać nie zamierzam, oraz takie do które zawsze chętnie odwiedzam. Praga jest bez wątpienia jednym z nich. Cieszę się, że mieszkam na tyle blisko, że decydując się na wyjazd o 5-tej rano, jestem w stanie stawiać kroki na Moście Karola jeszcze przed południem tego samego dnia 🙂 . Siedząc wygodnie na kanapie w domu, z uśmiechem na twarzy przeglądam zdjęcia, wspominając wyjazd sprzed kilku dni. Jeśli ktoś nie był w Pradze, to gorąco zachęcam do nadrobienia zaległości, a tymczasem zapraszam Was na małą fotorelację 🙂

Artykuł Podróż po jeden uśmiech. Praga pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/podroz-po-jeden-usmiech-praga/feed/ 0
Nikisz, jo Ci przaja! https://cukieripuder.pl/nikisz-jo-ci-przaja/ https://cukieripuder.pl/nikisz-jo-ci-przaja/#respond Mon, 12 Aug 2019 15:04:12 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=1314 19 południk W Katowicach, jak w każdym dużym mieście nie brakuje miejsc, które warto odwiedzić. Poza poza bogatą ofertą kulturalną, posiadają również niemniej atrakcyjną paletę kulinarną. Są miejsca w których można dobrze zjeść, a wśród nich z kolei takie, w których zjeść dobrze nie tylko trzeba, a nawet wypada. Nie sposób wymienić tu wszystkich miejsc […]

Artykuł Nikisz, jo Ci przaja! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

19 południk

W Katowicach, jak w każdym dużym mieście nie brakuje miejsc, które warto odwiedzić. Poza poza bogatą ofertą kulturalną, posiadają również niemniej atrakcyjną paletę kulinarną. Są miejsca w których można dobrze zjeść, a wśród nich z kolei takie, w których zjeść dobrze nie tylko trzeba, a nawet wypada. Nie sposób wymienić tu wszystkich miejsc naraz, które co rychlej w prężnie rozwijającej się metropolii, wyrastają niczym grzyby po deszczu. 

„Prohibicja po Śląsku”

Raz po raz w licznie tworzonych rankingach, pojawia się restauracja Śląska Prohibicja. Obok pięknego górniczego osiedla, którego tutaj nie trzeba przedstawiać nikomu – stanowi obowiązkowy punkt wycieczki po mieście. Znaleźć ją można wśród familoków, w najsłynniejszej dzielnicy Katowic. To tu, w otoczeniu charakterystycznej zabudowy z czerwonej cegły, godnie reprezentuje tradycje kuchni śląskiej.

Warzymy, nie śpimy…

Wszystkiemu co dzieje się w kuchni, a dzieje się w niej naprawdę dużo, szefuje zawsze uśmiechnięta zwyciężczyni piątej edycji programu Master Chef – Magdalena Nowaczewska. To właśnie dzięki niej możemy przeżyć nietuzinkową przygodę kulinarną. Jednak chcąc udać się do Śląskiej Prohibicji, warto zadbać o wcześniejszą rezerwację. Fama o pysznej kuchni rozniosła się w mgnieniu oka, a wygłodniałych ochotników na Śląski Klasyk nie brakuje 😉 .

Co prawda nie samą roladą i żurem menu Śląskiej Prohibicji stoi! Obok tradycyjnych dań kuchni regionalnej i polskiej, znajdziemy tutaj również coś z włoskim akcentem, jak domowe ravioli z bobem znane gościom restauracji, jako Ulepce.

Maszkety

Po obiedzie dla osłody, jeden z najbardziej spektakularnych deserów, którego pochodzenie do dnia dzisiejszego nie zostało ustalone. Jest więc trochę nowozelandzki i nieco australijski, a gdyby ktoś nie domyślił się jeszcze o czym mowa, to Pavlowa na Nikiszu. Dla tych, co z kolei od bezy wolą jabłka – Krucha Charlotte „do usług”. Oba desery polecam wszystkim!

Jo Ci przaja!

Nikiszowiec, to bez dwóch zdań magiczne miejsce. Zdecydowanie bywam tutaj zbyt rzadko, a warto tu zajrzeć choćby na chwilę. Powodów i okazji w ciągu roku jest całe mnóstwo. Może to być leniwy spacer wśród familoków, obiad w Śląskiej Prohibicji, wizyta na Jarmarku Bożonarodzeniowym i wiele innych. Każdy powód jest dobry i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie! A Wy byliście już na Nikiszu?

Artykuł Nikisz, jo Ci przaja! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/nikisz-jo-ci-przaja/feed/ 0
Kierunek Italia! https://cukieripuder.pl/kierunek-italia/ https://cukieripuder.pl/kierunek-italia/#comments Mon, 05 Aug 2019 08:05:20 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=1199 Dolce far niente Italia. Ósma rano. Bezchmurne niebo. Słońce leniwie praży moją skórę. Wiatr figlarnie głaszcze mnie po twarzy. W powietrzu unosi się morska bryza. Stoję na plaży. W uszach rozbrzmiewa delikatny szum fal… Wszystkiego mieć nie można… Nie odbyłam niezliczonej ilości podróży do Włoch i nie mam ulubionej, włoskiej destynacji. Mój mąż nie jest […]

Artykuł Kierunek Italia! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

Dolce far niente

Italia. Ósma rano. Bezchmurne niebo. Słońce leniwie praży moją skórę. Wiatr figlarnie głaszcze mnie po twarzy. W powietrzu unosi się morska bryza. Stoję na plaży. W uszach rozbrzmiewa delikatny szum fal…

Wszystkiego mieć nie można…

Nie odbyłam niezliczonej ilości podróży do Włoch i nie mam ulubionej, włoskiej destynacji. Mój mąż nie jest Włochem, a ja nie znam włoskiego. Na miano italofila nie zasługuję wcale. Mimo to za każdym razem, kiedy zajadam się kawałkiem ulubionej margherity – myślę sobie, że w poprzednim wcieleniu byłam Włoszką 😉. Zdecydowanie.

Mam ogromną słabość do południowego słońca i włoskiej kuchni. Dobrze schłodzonym prosecco także nie wzgardzę 😉. Co może tłumaczyłoby w niewielkim stopniu, nieprzyzwoicie duże zapotrzebowanie na makaron w mojej diecie. Myślę, że w słonecznej Italii nawet bez znajomości włoskiego, z łatwością dogadałabym się z niejedną nonną w kuchni. Wszak nie od dziś wiadomo, że jedzenie łagodzi obyczaje.

Italia na talerzu

A gdyby tak tą Italię zjeść całą… Można? Z książką Bartka Kieżuna nie będzie to trudne. Autor Italii do zjedzenia, w nie byle jaki sposób przybliża nam historię włoskiej sztuki oraz kuchni. Przy okazji dzieląc się przepisami, dzięki którym odbycie podróży z Genui do Neapolu, jest możliwe bez wychodzenia z domu. Podróży kulinarnej i niezwykle smacznej.

Italia do zjedzenia, to takie Włochy w pigułce. Trochę przewodnik, trochę książka kucharska – w nowym i nietradycyjnym wydaniu. Pełno w niej zdjęć, dzięki którym już w kilka chwil mamy całą Italię na talerzu. „Niestety”, wspomniane przepisy mają moc wzmagania uczucia głodu. A nieodparta chęć wypróbowania kolejnych sprawia, że nie będziecie mogli spać spokojnie 😉.

Gdybym miała wskazać rozdział, fragment lub ulubiony przepis w książce, z pewnością bym poległa. Uwodzą pięknie opowiedziane historie Krakowskiego Makaroniarza, jak i miłe dla oka fotografie. Bartek Kieżun opisuje miejsca w taki sposób, że od razu mamy ochotę do nich pojechać, a zdjęcia dań sprawiają, że chcielibyśmy je jeść i gotować!

Italia do zjedzenia, jest idealną propozycją dla wszystkich, którzy lubią gotować. Dla miłośników włoskiej kuchni, sztuki, jak i samych Włoch. Również dla tych, którzy planują swoją pierwszą włoską podróż, nawet jeżeli tylko kulinarną. Dla tych, którzy w Italii byli i wiedzą o niej wszystko, jak i dla tych, którzy nie znają jej wcale. Ciao!

Artykuł Kierunek Italia! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/kierunek-italia/feed/ 2
Deser na śniadanie? https://cukieripuder.pl/deser-na-sniadanie/ https://cukieripuder.pl/deser-na-sniadanie/#respond Fri, 19 Jul 2019 09:48:26 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=798 Lipiec. Porzeczki na targu wysypują się z koszyków, a ja przechodzę obok nich obojętnie. W końcu przyszłam tu po truskawki, których koniec jest bliski. Nie lubię się z nimi żegnać, dlatego tak bardzo chcę zachować w pamięci ich smak, zanim uleci niczym letnie wspomnienie.   Porzeczki, to jednak twarde zawodniczki. Nie dają za wygraną, dwoją […]

Artykuł Deser na śniadanie? pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

Lipiec. Porzeczki na targu wysypują się z koszyków, a ja przechodzę obok nich obojętnie. W końcu przyszłam tu po truskawki, których koniec jest bliski. Nie lubię się z nimi żegnać, dlatego tak bardzo chcę zachować w pamięci ich smak, zanim uleci niczym letnie wspomnienie.  

Porzeczki, to jednak twarde zawodniczki. Nie dają za wygraną, dwoją się i troją – są po prostu wszędzie. Gdzie się nie obejrzę tylko porzeczki, porzeczki, porzeczki… Przegrywam walkowerem w nierównej walce i wracam do domu z koszykiem pełnym porzeczek, bez cienia pomysłu co z nimi zrobić 😉

Ich zapach przywodzi na myśl wakacje spędzane w dzieciństwie u babci na wsi. Cierpkie w smaku i kwaśne z natury – nigdy nie były moimi faworytkami, chociaż zawsze lubiłam je zbierać 🙂 Po latach wróciły na salony, całe na czerwono – oczarowując mnie swym smakiem na nowo pod postacią porzeczkowego crumble. Od teraz, to obowiązkowy punkt programu w sezonie porzeczkowym. Palce lizać!

Kruszonka:
250 g mąki
120 g cukru
150 g zimnego tłuszczu roślinnego

Nadzienie porzeczkowe:
400 g czerwonej porzeczki
100 g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

  1. W misce przesianą mąkę łączymy z cukrem i zimnym tłuszczem roślinnym. Całość zagniatamy do otrzymania konsystencji mokrego piasku.
  2. Formy do zapiekania smarujemy tłuszczem roślinnym. Porzeczki mieszamy z cukrem i mąką ziemniaczaną. Wysypujemy na dno foremek, a wierzch posypujemy równomiernie kruszonką.
  3. Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180ºC przez 30 – 40 minut, aż kruszonka się zarumieni. Porzeczkowe crumble podajemy ciepłe lub po lekkim przestudzeniu z kulką lodów. Smacznego!

Artykuł Deser na śniadanie? pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/deser-na-sniadanie/feed/ 0
Dla ochłody idź na lody! https://cukieripuder.pl/dla-ochlody-idz-na-lody/ https://cukieripuder.pl/dla-ochlody-idz-na-lody/#respond Sun, 14 Jul 2019 21:31:14 +0000 https://cukieripuder.pl/?p=708 Nawet przy wczesnych podrygach wiosny nie brakuje śmiałków, którzy raczą się nimi w pierwszych promieniach słońca. Dostępne przez cały rok, mimo to najbardziej pożądane w upalne lato. To właśnie wtedy, pod każdą lodziarnią spotkać można tłumy wygłodniałych lodomaniaków. Lody są idealnym uzupełnieniem dla ciepłej szarlotki. Potrafią niczym najlepsze lekarstwo skutecznie zaleczyć smutki i bez wysiłku […]

Artykuł Dla ochłody idź na lody! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>

Nawet przy wczesnych podrygach wiosny nie brakuje śmiałków, którzy raczą się nimi w pierwszych promieniach słońca. Dostępne przez cały rok, mimo to najbardziej pożądane w upalne lato. To właśnie wtedy, pod każdą lodziarnią spotkać można tłumy wygłodniałych lodomaniaków.

Lody są idealnym uzupełnieniem dla ciepłej szarlotki. Potrafią niczym najlepsze lekarstwo skutecznie zaleczyć smutki i bez wysiłku wywołać uśmiech na twarzy najmłodszych. Bez nich, nie obejdzie się także ulubione affogato! To chyba jasne – lody są dobre zawsze i wszędzie 😉

Do ulubionej lodziarni zawsze idziemy z uśmiechem na twarzy. Poniżej kilka miejsc, do których chętnie wracam po ulubioną porcję lodów.


Kroczek Lody Naturalne

Kroczek Lody Naturalne, to Olsztyńska lodziarnia z niejedną nagrodą i długoletnią tradycją. Znajdziecie tam lody wyłącznie z naturalnych składników, przyrządzane na bazie przepisu z lat 50-tych. W ich repertuarze są lody mleczne, miodowe oraz wegańskie. Wśród pierwszych, fani wytrawnych smaków, jak kawa i chilli – bez problemu znajdą coś dla siebie. Dla mnie numerem jeden jest słony karmel. Wegańskie smaki nie pozostają im dłużne. Znajdziemy tu ziołowe, owocowe, a nawet warzywne nuty. Oferowanych smaków jest tak wiele, że całe lato nie wystarczy, by wszystkich spróbować. 😉


Zimny Drań

To rzemieślnicza odsłona lodowych przysmaków serwowanych w Gliwicach. W lodach nie znajdziemy ulepszaczy, konserwantów i sztucznych barwników. Są za to świeże, najwyższej jakości składniki i mnóstwo smaków do wyboru. Lody są przyrządzane na miejscu, z szczególną dbałością o najmniejszy szczegół. Porcjom nakładanym łopatkom, daleko do zdyscyplinowanej, krągłej śniegowej kuli. Wyglądem przypominają bardziej postrzępione wierzchołki lodowców. Porcje są tutaj naprawdę spore. Z tego powodu, warto przed wizytą u Zimnego Drania zostawić sobie więcej miejsca na deser.


Flaming Ice

Kameralna lodziarnia schowana na jednym z osiedli w Tarnowskich Górach. Chociaż otwarta niedawno, szybko zyskała sympatię mieszkańców. Na pierwszy rzut oka Flaming Ice, to mała i niepozorna lodziarnia. Niech wielkość lokalu Was nie zmyli – serwują tu lody w bardzo wielu smakach i na wysokim lodowym poziomie! Fanów klasyki zaspokoją: truskawka na śmietanie, śmietanka wiejska lub belgijska mleczna czekolada. Z kolei dla łakomych nowych, lodowych wrażeń znajdą się między innymi: kokos w popiele, fit brownie z czerwonej fasoli z dodatkiem malin lub mohito bazyliowe. Do wyboru, do koloru. Do lodów gdyby ktoś miał ochotę, pyszna kawa od Cafe Silesia – Gryfny Kafyj. Ja zaglądam tu bardzo chętnie.


Istne Lody Rzemieślnicze

Katowice, na swojej lodowej mapie pochwalić się mogą niejedną lodziarnią. Ja za każdym razem, zaglądam tylko do jednej z nich. Przypadek? Nie sądzę! 😉 Istnych Lodów Rzemieślniczych w Katowicach nie trzeba przedstawiać nikomu. To pierwsza taka rzemieślnicza lodziarnia w Sercu Śląska. Produkcja lodów widoczna gołym okiem, zdecydowanie wyróżnia to miejsce wśród innych. Do tego czarny jak węgiel wafelek, raz po raz intryguje kolorem. Nietuzinkowe połączenia smaków zamknięte w lodowych górach, stale przyciągają do siebie tlumy. Na miłośników tradycyjnych smaków, zawsze czeka sprawdzona Istna Klasyka, a dla bardziej wymagających, znajdą się nawet wege wafelki. Jak ktoś nie był, nie zna – niech zajrzy koniecznie!


GoodLood

Gdyby ktoś spacerując po krakowskim Kazimierzu, poza kultową zapiekanką na Placu Nowym, miał ochotę na lodowe orzeźwienie – niech zajrzy po sąsiedzku do lodziarni GoodLood. Lody produkowane wyłącznie ze świeżych i naturalnych składników, na bazie mleka i śmietanki z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Skale – stale podbijają kolejne podniebienia. Gdyby ktoś miał problem z podjęciem decyzji, na który smak się zdecydować – polecam Karmel z różową solą himalajską lub Śmietankę ze Skały. GoodLood codziennie tworzy nowe zaskakujące smaki i obladza Kraków.

Artykuł Dla ochłody idź na lody! pochodzi z serwisu Cukier i Puder.

]]>
https://cukieripuder.pl/dla-ochlody-idz-na-lody/feed/ 0